Kultura organizacyjna Microsoftu

W obiegowej opinii Microsoft jest jednym z pracodawców, do których warto dobijać się długo i intensywnie, aby tylko dotrzeć. Cóż, niewątpliwie sposób funkcjonowania tej korporacji sprawia, że warto pokusić się o poznanie samej kultury pracy, a później, ewentualnie, podjąć działanie, aby do tego specyficznego środowiska dołączyć.

W założeniach Microsoftu każdy pracownik jest cennym elementem składowym przedsiębiorstwa, zmieniającym to, jak działa firma, jak buduje swoją przewagę. Nic więc dziwnego, że w zasadach pracy odnajdziemy wartości takie jak: zaufanie, szacunek, odpowiedzialność oraz ciągłe szukanie nowych wyzwań. Pracownik może skorzystać z ocen dokonywanych przez przełożonego, coachingów, spotkań komunikacyjnych.

Jako że nie samą pracą jednak pracownik żyje, podobnie jak wiele światowych koncernów, Microsoft troszczy się o specjalną strefę komfortu w swoim przedsiębiorstwie. Część z aktywności, takich jak stół do bilardu, dostępny jest w miejscu pracy, po inne trzeba z firmy wyjść. Nie zmienia to jednak faktu, że oficjalne deklaracje firmy, a opinie pracownicze to potwierdzają, kładą nacisk na dostęp pracowników do zajęć sportowych, rekreacyjnych oraz kulturalnych. Microsoft angażuje też zatrudnionych przez siebie w wolontariat pracowniczy.

Microsoft dużą wagę przywiązuje do różnorodności. Ten temat był nawet omawiany na konferencjach naukowych. Z jednej strony w przepisach firmy chodzi o dobre proporcji w zakresie równouprawnienia kobiet i mężczyzn, z drugiej zaś szefostwo firmy zwraca uwagę na różnorodność na wszystkich szczeblach organizacyjnych Microsoftu. Nie powinno to dziwić. Microsoft jest firmą międzynarodową, funkcjonującą na całym świecie, a więc na rynkach radykalnie różnych, w różnych uwarunkowaniach kulturowych. To sprawia, że niemożliwym jest jednoznaczne określenie, kim jest klient – rozbieżności są zbyt duże. Aby skierować ofertę odpowiednio na dany rynek, konieczne jest posiadanie w swoich zasobach pełnej gamy pracowniczej.

Oprócz tego, Microsoft stara się wykorzystywać różnice pomiędzy zatrudnionymi osobami tak, by zwiększyć zarówno efektywność, jak i satysfakcję z podejmowanych działań. Jest to proces znacznie łatwiejszy na zachodzie. W Europie Środkowej i Wschodniej początkowo nie było nawet ścisłych regulacji w tym zakresie, szczytne założenia funkcjonowały zatem jako martwy przepis. Obecnie w tym zakresie jest już znacznie lepiej, choć jedyna rzecz, która w Microsofcie raportowana jest za pomocą bezdusznych cyferek, to właśnie procent kobiet zatrudnionych w firmie.

Rzecz jednak nie tkwi w nierówności na etapie procesu rekrutacyjnego. Tutaj zatrudniony jest zawsze najlepszy człowiek, niezależnie od płci, rasy, wyznania. Rekruterzy Microsoftu kładą jednak nacisk na to, by na rozmowy zapraszać kobiety. Powoli staje się to czymś naturalnym i nie wymagającym wielkiego wysiłku.

żnorodność spod znaku Microsoftu to jednak nie tylko zróżnicowanie płciowe przedsiębiorstwa. To także nacisk na indywidualne preferencje pracownicze i komunikacyjne oraz właściwe tylko im zainteresowania. Te pierwsze odkrywa się wspólnie z zatrudnionym na etapie szkoleń badających sposób podejmowania decyzji, wykorzystywania informacji czy organizacji pracy.

To bardzo cenna praktyka, uwzględniająca fakt, że jesteśmy różnymi ludźmi i wśród pracowników odnaleźć można osoby o usposobieniu bardziej introwertycznym, a także te zdecydowanie bardziej otwarte. Jedni i drudzy mogą być cennymi pracownikami, jeśli odpowiednio wykorzysta się ich możliwości. Rozwój struktur w firmach takich jak Microsoft sprawi, że być może Polska osiągnie kiedyś schemat organizacyjny równy krajom Zachodnim. Tam w biurach Microsoftu często nie stosuje się tradycyjnego schierarchizowania przestrzeni biurowej, a miejsce pracy przypomina często miejsce spotkań. Praca może być także wykonywana zdalnie.

Odrębne programy dostosowujące tryb pracy do życia codziennego Microsoft stosuje w odniesieniu do rodziców małych dzieci. Co więcej, okazało się, że część z wprowadzonych dla nich udogodnień okazała się korzystna w zastosowaniu ich wobec osób nie będących rodzicami.

Czy warto zatem pracować w Microsofcie? Tak, jeśli kultura korporacyjna oparta na wysokich wymaganiach, ale i szacunku jest dla nas odpowiednia. Sporym minusem jest to, że ofert pracy skierowanych do absolwentów bez doświadczenia jest niewiele. Wynika to jednak przede wszystkim z faktu, że większość pracowników Microsoftu to nie nowicjusze, a raczej osoby o wysokich kwalifikacjach i długim stażu. Corocznie jednak uruchamia się nabór w ramach programów studenckich – jeśli zatem myślimy o pracy dla Microsoftu, najlepiej potraktować to poważnie już na etapie studiów.

Dodaj komentarz