Czy Poczta Polska ma szansę?

Poczta Polska jest poniekąd synonimem przedsiębiorstwa, które funkcjonuje według kompletnie przestarzałego modelu, ze względu zaś na swą monopolistyczną pozycję nie musi robić kompletnie nic, aby ten stan rzeczy w jakikolwiek sposób zmienić. Tymczasem, jak każda inna firma, przygotowuje przecież swój plan rozwoju i działania w oparciu o zmieniające się okoliczności biznesowe.

Wielu operatorów pocztowych, w tym także Poczta Polska, szansy dla siebie upatrują w zapowiadanym szumnie rozwoju handlu internetowego pomiędzy Europą a krajami azjatyckimi. Nasza rodzima spółka pocztowa, wraz z kilkunastoma operatorami z Azji, ale również Niemiec i Francji, została sygnatariuszem deklaracji, na mocy której będzie walczyć o wypracowanie korzystnych możliwości rozwojowych dla handlu transgranicznego. Jest to ciekawe pole do eksploatacji, ponieważ badania jasno wskazują, że transport paczek międzynarodowych to rynek, na którym odnotowano wzrost prawie o połowę w ostatnich latach.

Przy okazji Poczta Polska nie zaniedbuje działań na terenie kraju. Na początku 2016 roku ogłosiła, że poszukuje partnerów technologicznych, we współpracy z którymi będzie mogła realizować innowacyjne projekty. Uruchomiony został nawet specjalny portal, dzięki któremu potencjalni wynalazcy mogą zgłosić swój projekt. Każdy projekt, którego uzasadnienie biznesowe będzie zakorzenione w specyfice spółki, jaką jest Poczta Polska, może liczyć na wdrożenie.

Jak podaje Poczta Polska, projekty, które wpłynęły do tej pory, to przede wszystkim działania z zakresu e-commerce oraz IT. Aby zainteresować jednak osoby odpowiedzialne w spółce za start-upy, projekt powinien być komplementarny z pocztową ofertą, uzupełniać ją i zwiększać efektywność działań. To z całą pewnością jeden ze sposobów rywalizowania z firmami kurierskimi oraz prywatnymi przedsiębiorcami świadczącymi usługi pocztowe, gdyż paczkomaty i inne formy cieszą się coraz większą popularnością klientów. Na to właśnie liczy Poczta Polska: na nowe formy dostaw i nowe sposoby komunikowania się z klientem, na działania sprzedażowe w placówkach pocztowych w całym kraju.

Prawdopodobnie korzyści rzeczywiście mogą być obustronne, a wsparcie Poczty dla start-upów nieocenione. To ważny rynek, tym bardziej, że zagraniczne firmy pocztowe prześcigają się w pomysłach na coraz ciekawszy transport, choćby za pośrednictwem dronów, a także nietuzinkowe opakowanie, jak choćby te drukowane na bieżąco – podobnie jak produkty zresztą – z drukarki 3D w placówkach poczty brytyjskiej.

Poczta Polska ma co prawda niechlubną opinię przedsiębiorstwa zacofanego, wbrew temu, co się sądzi, dysponuje jednak jedną z najnowocześniejszych w Europie platform służących komunikacji cyfrowej. Mowa o Envelo Neopaczce. Jest to bardzo intuicyjny twór, pozwalający w ciągu kilku minut opłacić nadanie paczki pocztowej oraz samodzielnie przygotować dokumenty niezbędne do jej wysłania. Drogą internetową zakupić można również znaczki, wysłać list lub kartkę pocztową, którą w formie tradycyjnej dostarcza już listonosz.

Rozwiązań innowacyjnych, więc na poczcie nie brakuje. Z drugiej jednak strony placówka pocztowa to często także punkt sprzedaży prasy, zabawek, książek raczej niskich lotów oraz wszystkiego, co można ochrzcić wiele mówiącym określeniem „mydło i powidło”. Dopóki Poczta Polska z tego typu działań nie zrezygnuje, bardzo trudno będzie jej zmienić swój wizerunek na image nowoczesnego i otwartego na innowacje przedsiębiorstwa. Tym samym młodzi ludzie częściej będą korzystać z oferty konkurencyjnej.

Dodaj komentarz