BMW – więcej elektryki

W dzisiejszych czasach mocno nasilonej konkurencji na rynku motoryzacyjnym o wyborze konkretnej marki, czasem nawet modelu, decydują niuanse. Jeden z najsilniejszych na światowym runku koncernów – BMW – czuje te, coraz bardziej subtelne, różnice jak mało kto i nie zamierza spocząć na laurach.

Coraz częściej różnicę robi technologia i w tę właśnie stronę chce iść BMW, planując wypuszczenie na ogólnoświatowy rynek więcej samochodów z silnikiem elektrycznym. Do tej pory w ofercie mają jeden taki pojazd: BMW i3, napędzany elektrycznie, wyposażony w karoserię skonstruowaną z włókna węglowego. W ofercie koncernu BMW znajdziemy również sześć modeli aut hybdrydowych, a więc łączących napęd spalinowy z elektrycznym.

Pod koniec listopada tego roku wraz z Daimlerem, Fordem i Volskwagenem BMW zapowiedziało współuczestnictwo w programie budowy europejskich stacji ładowania aut elektrycznych. Na początek pojawić się one mają wzdłuż najczęściej uczęszczanych europejskich tras, a pierwsze prace mają ruszyć już na początku 2017 roku i uwzględniać stworzenie około 400 stacji. Nie jest to oczywiście działanie charytatywne, lecz typowo prosprzedażowe. Dopóki nie będzie łatwego dostępu do tego typu punktów, dopóty koncernom takim jak BMW trudno będzie dotrzeć do masowego odbiorcy z propozycją aut napędzanych elektrycznie.

Poza tym zauważyć należy, że tego typu działania stanowią europejską odpowiedź na działanie amerykańskiego koncernu Tesla.

Choć oficjalne oświadczenie co do planów produkcyjnych BMW nie ukazało się jeszcze, sygnały docierające z otoczenia przedsiębiorstwa wskazują, że w najbliższych latach napęd elektryczny ma zostać zastosowany w istniejących już wcześniej samochodach konstruowanych według tradycyjnej technologii. Plany są ambitne, także plany firm konkurencyjnych. Wszystko wskazuje więc na to, że już wkrótce miłośnicy aut elektrycznych będą mieli w czym wybierać.

Dodaj komentarz